Paella czyli co w Hiszpanii zjeść trzeba

Paella – chyba najbardziej znana potrawa hiszpańska. Nie trzeba być podróżnikiem by słyszeć o przepysznej potrawie składającej się z ryżu, warzyw i mięsa (a tu odmian jest sporo, bo można zjeść paella’ę z owocami morza na przykład). Można śmiało tę potrawę nazwać kulinarnym mainstream’em… i w dodatku jest pyszna!
Pamiętam, że pierwszy raz paellę przydarzyło mi się zjeść w Polsce, co więcej w sieciowej restauracji i już wtedy jasne było, że nie jest to ostatni raz jak jem ten hiszpański przysmak. Następna okazja na patelnię pełną smaku trafiła mi się bardzo szybko, bo wspomniany wyżej obiad jedliśmy ze znajomymi na tydzień przed pierwszym wyjazdem do Walencji i Barcelony. Jak się później dowiedzieliśmy, to właśnie rejon Walencji jest historyczną ojczyzną paella. Początkowo była to potrawa przygotowana przez miejscowych chłopów jako tanie i bardzo pożywne danie z ryżu i warzyw, która z czasem zaczęto wzbogacać o mięso, drób i owoce morza. Jedzenie paella jest tu tak samo oczywiste jak spaghetti we Włoszech czy herbatka o 17 w Londynie. Klasyka sama w sobie.

W związku z tym, że jest tak wiele odmian paella, trzeba było wybrać jedną konkretną. Mi najbardziej zasmakowała wersja z kurczakiem,

Do jej przygotowania potrzebujemy:

  • 1 podwójny filet z kurczaka
  • 2 czerwone papryki
  • 2 cebule
  • 200 g ryżu (można bez trudu w sklepach dostać taki specjalny do paelli)
  • 3 ząbki czosnku
  • 4 pomidory (można je zastąpić podobna ilością suszonych pomidorów z puszki)
  • 4 łyżki oliwy z oliwek
  • 500 ml bulionu drobiowego (ten zawsze polecam zrobić samemu, ale można wesprzeć się gotowym)
  • 300 g mrożonego groszku
  • 5 g szafranu
  • sól i świeżo mielony czarny pieprz

Zaczniemy oczywiście od mięsa – należy je opłukać i osuszyć (na ręczniku papierowym) a następnie pokroić w kostkę, bele nie drobną. Posiekane mają być cebula i czosnek, nie kurczak… Jak już uporamy się  z cebulą czas zabrać się za pomidory – należy je  sparzyć i obrać ze skórki, a następnie pokroić w kostkę – podobnie jak przepołowione wcześniej i wydrylowane z pestek papryki.

Gdy wszystkie składniki będą gotowe, rozgrzewamy oliwę w głębokiej patelni i podsmażamy na niej kurczak, aż będzie złoto-brązowy. Wówczas można już dorzucić cebulę i czosnek, a po chwili paprykę. Wszystko razem smażymy przez parę minut, by później dodać ryż. Wtedy wszystko dokładnie mieszamy i znów daje się składnikom odrobinę podsmażyć. Do smaku przyprawiamy solą i pieprzem, a na sam koniec wsypujemy szafran. Po wymieszaniu z przyprawami zalewamy całość bulionem i czekamy aż się zagotuje. Od tego czasu pod przykryciem paella powinniśmy gotować się około 30-35 minut na małym ogniu, oczywiście od czasu do czasu mieszając. W ostatnich 10 minutach gotowania dodajemy pomidory i groszek.

Gotową paellę podajemy w głębokich naczyniach. Nic tylko jeść – smacznego!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

TrackBack URL

http://www.podroze-kulinarne.net/2012/09/paella-czyli-co-w-hiszpanii-zjesc-trzeba/trackback/

PAGE TOP